Co psuje wizerunek firm?

Wizerunek firmy to oczko w głowie jej szefów. To jak najbardziej zrozumiałe. W końcu buduje się go latami ciężkiej pracy a utracić można w zaledwie kilka chwil, nawet sekund. W dobie nowoczesnych technologii i wszędobylskiego internetu troska o wizerunek przedsiębiorstwa jest trudniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Z drugiej strony, firmy mają też więcej narzędzi aby takowy wizerunek kształtować. W rezultacie pojawia się też więcej okazji do….popełniania błędów. Sprawdź sam, co psuje wizerunek firm – uwaga! Możesz być zaskoczony.

Wbrew pozorom prowadzenie działań marketingowych to nie bułka z masłem a ciężka, często żmudna praca. Kreatywność musi iść w parze z umiejętnościami analitycznymi. W przeciwnym razie, owszem może uda się wymyślić wspaniałą i oryginalną kampanie, ale nie będzie środków na jej realizację, bo np. okaże się ona dużo za droga. Jeszcze jedna ważna rzecz – marketing to nie tylko prowadzenie profilu na facebooku, czy inne sieciowe aktywności. Wizerunek trzeba budować kompleksowo. Teraz do rzeczy – co psuje wizerunek firm?

KeyboardChaos

Chaos – nie mylić z kreatywnością!

Wizerunek powinien być spójny, bo spójność pomaga konsumentom zapamiętać daną markę i utożsamiać ją z pożądanymi celami. Trzeba do tego zdecydowania i konsekwencji i na pewno też odpowiedniej strategii. Najgorsze co można zrobić to puścić wszystko „wolno” i prowadzić kampanię bez ładu i składu, działając ad hoc, od wielkiego święta. Chaos sprawia, że firma nie zarysuje się w pamięci konsumenta, a jeśli już to nie będzie postrzegana wiarygodnie. Kreatywne działania nie polegają na tym, że dzieje się wszystko i nic zarazem, ale na tym, że oferujemy odbiorcą, coś czego nie było, coś wyjątkowego. Chaos psuje wizerunek firmy głównie przez to, że nie pozwala go w ogóle zbudować.

Social media – słoń w składzie porcelany

socialmediaTo mit, że każde przedsiębiorstwo powinno mieć profile w mediach społecznościowych. Prowadzenie profilu na facebooku to nie jest zadanie obowiązkowe. Dotyczy to każdego innego medium – pinteresta, Twittera czy Google+. Czasem lepiej odpuścić sobie obecność w tej sferze niż popełnić błędy, które będą odbijały się czkawką przez najbliższe lata. Social media rządzą się swoimi prawami. Trzeba być otwartym na interakcje z fanami, działać z jednej strony szybko a z drugiej w przemyślany sposób. Błędem jest bycie tam na siłę, „bo inni są”. Obecność w social media – jeśli ma przynieść dobre rezultaty – powinna być przemyślana. W przeciwnym razie może ucierpieć na tym wizerunek firmy.

Obiecuje tylko złudzenia

Kłamstwo ma krótkie nogi i przykre konsekwencje. Nic nie psuje wizerunku przedsiębiorstwa tak, jak przyłapanie na kłamstwie, czy łamaniu zasad fair play. Konsumenci (i konkurencja!) bardzo szybko to odkryją i raczej nie wybaczą. Pomylić może się każdy, to można zrozumieć, ale dla kłamstwa litości nie ma. Lepiej zatem nie obiecywać gruszek na wierzbie i postępować uczciwie.