Jak nauczyć się marketingu?

Kariera PR-owca czy marketingowca kusi kolejne rzesze młodych. Pytanie tylko gdzie nauczyć się tego fachu. Odpowiedź jest dosyć prosta – w dzisiejszych czasach – wszędzie! Trzeba tylko wiedzieć czego chcemy!

Prawda jest taka, że człowiek może uczyć się wszędzie. W domu, na uczelni – nawet w drodze na przystanek. Marketing to bardzo płynna i dynamiczna dziedzina życia i ma ten plus, że możemy z nim spotkać się wszędzie. Przekazy reklamowe bombardują nas ze wszystkich stron. Osoby, które potrafią szybko chłonąc informacje z zewnątrz szybko podłapią marketingowe trendy. Sama obserwacja to czasem jednak za mało.

Do potęgi klucz

Warto swoją wiedzę własną wzbogacić o podstawy teoretyczne. Niektórzy na słowo „teoria” dostają gęsiej skórki jednak niepotrzebnie – teoria jest po to aby praktyka szła łatwiej. Po co popełniać błędy, skoro można ich uniknąć? Gdzie zatem uczyć się teorii? Na studiach na przykład. Zarówno publiczne jak i niepubliczne uczelnie organizują studia dotyczące marketingu, PR, dziennikarstwa, reklamy a to wszystko są bądź, co bądź pokrewne dziedziny. Nie trzeba od razu robić licencjata i magisterki – można miksować kierunki, albo poprzestać na licencjacie, można zrobić dwie magisterki. To nie koniec. Ukończenie studiów niezwiązanych z marketingiem o niczym nie przesądza, śa jeszcze studia podyplomowe, które pozwalają do rozbudowanie swojej wiedzy w tym zakresie. Do tego – masa kursów i innych tego typu atrakcji. Samemu też można – pod warunkiem, że posiadamy motywację do nauki – książki, czasopisma internet – masa wiedzy jest oddalona o kilka kliknięć myszki.

Do dzieła – tylko gdzie?

Teoria w małym paluszku? Trzeba ruszyć na wielką wodę, pytanie tylko jak. Większość firm potrzebuje marketingowców, jednak nie ma co ukrywać – szukają kogoś z doświadczeniem. Kompletnie zielone osoby muszą radzić sobie w inny sposób. W ich przypadku rozwiązaniem są staże i praktyki. Warto też spróbować w organizacjach non-profit czy fundacjach, które może będą bardziej skłonne do oddania tego obszaru osobie z mniejszym doświadczeniem. Jeżeli nasz rodzina prowadzi jakiś biznes to warto zająć się tam tematami marketingowymi. Czemu nie spróbować poszukać pracy? Mają wiedzę teoretyczną i mikrodoświadczenie (nawet takie wyniesione ze szkoły, bo np. byliśmy odpowiedzialni za reklamowanie Dnia Sportu) możemy ubiegać się o stanowiska asystenckie czy pomocnicze. Warto chociaż spróbować. Trzeba tylko pamiętać, żeby w CV i liście motywacyjnym podkreślać cechy, które są pożądane przez danego pracodawcę, ale i takie, które posiadamy. Kłamstwa szybko wyjdą na jaw i narobią nam wstydu. Dobrym sposobem na przyciągnięcie uwagi rekrutera są graficzne CV, które cieszą oko a jednocześnie pozwalają szybko wyłuskać najważniejsze informacje o danym kandydacie.